Za to wynagrodzenia tak spadną po tym czyśćcu że znowu będziemy mieć relacje przychody/wynagrodzenia na poziomie 60-50%
Oczywiście wszystko na sporo niższym poziomie
Optymistyczne z tego jest to że jednak 30 mln zarobiliśmy pomimo kaszany sportowej. Płace już niedługo będą nieduże i mam nadzieję przestaniemy się zapadać, a może wreszcie odbijemy się od dna. Bo nie da się utrzymać klubu kiedy Jaliensy i inni zarabiają krocie a my nie gramy w pucharach. Zwłaszcza jak Wisła teraz na skutek problemów Cupiała nie ma żadnej płynności finansowej żeby zainwestować.