duzo nie duzo - kilkanascie tys rocznie, ale chodzi mi o dojezdzanie z wiochy pod krakowem do pracy do centrum. auto planuje kupic jakos w przyszlym roku dopiero, mniej wiecej pewnie na jesien, wiec poki co zaczynam sie wstepnie rozgladac. czeka mnie inwestycja (oprocz samochodu) dosc spora, wiec pozniej w ciagu kilku lat raczej nie bede w stanie po raz kolejny zmienic auta - stad granica umowna 2010. chcialbym zeby to bylo tez auto ktorym w miare wygodnie i bez stresu skocze na jakies wakacje.
musi byc kombi, bo oprocz tego ze mam sporego psa i wozenie go w sedanie jest uciazliwe, to jednak raz na jakis czas bedzie mi taki wiekszy bagaznik niezbedny. poza tym chyba starzeje sie mentalnie - moze to juz czas na diesla w kombi?

do zabawy zostanie mi obecny samochod (jesli przetrwa probe czasu

), ktory uwielbiam i jest cudowny, ale ma juz 15 lat i jest zajebiscie drogi w utrzymaniu w porownaniu do obecnych standardow.
zdaje sobie sprawe ze to trudne zeby wybrac auto jak sie ma waski budzet i duze oczekiwania. uznalem ze dobrze bedzie posluchac kilku opinii, bo ja pojecie o autach mam takie, ze wloskie sa najpiekniejsze, a octavia w tdi to brzydki kloc z nudnym silnikiem

samochodem potrafie dobrze sterowac, natomiast jakie on tam ma bebechy i na co zwracac uwage to juz gorzej...