Jak chodzi o S to jestem zdania, że spokojnie ze stu takich S by się znalazło na trybunach. Przepychać się z obrońcą przez 15 czy 30 minut, pociągnąć go za koszulkę czasem samemu być pociągniętym.
Nieistotny gol i asysta w całym sezonie - poprzeczka niezbyt wysoko zawieszona.
@ kws
nieee, to musi być klasyczna 9... jak np. Zahorski...
