Co do urzędasów pełna zgoda. Jest ich zbyt wielu i zbyt wiele mają u nas do powiedzenia. Ale z tego co wiem tutaj nie ma kwestii ograniczania/zwiększania praw pracowniczych ta kasta dba o swoje interesy i jak dotychczas w sposób doskonały radzi sobie bez pomocy związków zawodowych.
Przede wszystkim należy ograniczyć ich ilość i możliwość wpływania poprzez taką a nie inną decyzję (jak choćby poprzez uznaniowość niejakiego PISF na jakie projekty filmowe są przeznaczane środki finansowe, a na jakie nie) na kształtowanie gospodarki i tutaj akurat się z Wami zgadzam, ale jakie to ma znaczenie w kontekście obrony praw pracowniczych kolejarzy, budowlańców, stoczniowców, hutników, kasjerek etc.
