JEDREK76 napisał(a):

|
Wykorzystywanie wyciętych z kontekstu fragmentów pracy do tego, aby wmówić komuś coś o czym nie pisał (jak już wielokrotnie tutaj udowodniłem dysertacja Lecha Kaczyńskiego nie była na temat marksizmu-leninizmu co Mu wprost zarzucił Korwin), a jedynie do czego nawiązywał aby uzasadnić zawarte w pracy tezy -> jest oszczerstwem. Kaczyński specjalizował się w prawie pracy. Podczas I Krajowego Zjazdu Delegatów NSZZ "Solidarność" będąc przewodniczącym jednego z Zespołów problemowych Komisji Programowej, jako jeden z nielicznych domagał się jak najszybszego (do końca 1981 r.) opracowania projektów Układów Zbiorowych Pracy w przeciwieństwie do socjalistów pokroju Kuronia, Michnika, czy innych którzy prawa pracownicze mieli głęboko w tylnej części ciała.
|
Poswiecilem sie i przeczytalem ta prace, pobieznie bo pobieznie, i moim zdaniem jest ona nacechowana logika socjalistyczna. Tak samo jak i przy zjezdzie solidarnosci naciskanie na wieksze prawa pracownicze a potem dzialansc po '89 kiedy mogl udzielac sie w rzadach doprowadzily do obecnej, rozdetej, wszechwladzy zwiazkow zawodowych. Obecnie wystarczy siedem osob by zalozyc zwiazek zawodowy i hulaj dusza piekla nie ma. Zwolnic nie mozna, dodatki trzeba placic, zyc nie umierac. Moze i w zalozeniach mialo to byc dobre ale kazdy liberal ci powie ze taka wladza zz to nie tyle strzal w stope ale przestrzelenie sobie oby kolan przez gospodarke. Ludzie w pracy maja zapierdalac zeby dobrze sobie zyc po pracy a nie na odwrot co jest glowna roznica miedzy kapitalizmem a socjalizmem. Ina sprawa ze kapitalizmu jako takiego Polska nie uswiadczyla i niestety jeszcze dlugo nie zobaczy. Wlasnie przez potomkow panszczyznianych chlopow przyzwyczajonych ze panstwo ma sie nimi opiekowac a jak komus wiedzie sie za dobrze ma go spalowac i wyrownac jego stan posiadania. Chyba ze jest w ukladzie
Drozd napisał(a):

|
Najgorsze, że paradoksalnie nawet jawnie sprzeciwiający się propagandzie komuszych mediów, w kolejnym zdaniu ową propagandę powielają. Czy zatem nie są na tyle rozumni by dostrzec własną hipokryzję, czy krytykują propagandę jedynie pod publiczkę?
|
Rozumiesz co piszesz czy piszesz tak dla sportu? Czlowiek wolny ma wlasne poglady i bedzie ich bronil i wspieral a nie wyrzekal sie ich w imie jakiegos blizej nie okreslonego "dobra". Na PiS nie bede glosowal bo nie po drodze mi jest z wyznawana przez nia polityka. Tak samo jak zapewne wiele osob o pogladach prawicowych i nie tylko.
BBudowniczy napisał(a):

I to jest właśnie "fajne" - na forum dyskutujemy, czy Kaczyński jest czerwony, a może fioletowy,a prawie wogóle o rosnącej dziurze budżetowej i coraz gorszej sytuacji finansów publicznych....
Zamiast dziury na poziomie 35 mld zł, będziemy mieli 51 mld, o ile oczywiście powiedzie się szukanie "oszczędności" przez rząd, bo jak nie to blisko 60 mld.
|
To ze obecnemu rzadowi nalezy sie trybunal stanu za doprowadzenie Polski do takiego stanu jaki mamy obecni chyba jest rzecza oczywista dla wszystkich na tym forum ( chyba ze ktos glosuje dla jaj i ma w dupie co sie dzieje ). Dyskusja jest o tym co zrobic zeby to teraz naprawic, bo w nastepnych wyborach na pewno dojdzie do zmiany wladzy. Kwestia jest tylko taka ile urga Ruch Narodowy, i czy Wipler z Kukizem do niego dolacza ( A tak sie stanie jesli zmarginalizowany zostanie glos Artura Zawiszy ). Przy sprzyjajacych warunkach koalicja PiS-RN moze zdobyc 2/3 w sejmie i to uwazal bym za sukces. Niemniej jednak, wracajac do tematu, po wyborach nowy rzad bedzie zmuszony do drastycznych ciec i kwestia jest jaka droge obierze Kaczynski. Czy kosztem poparcia i swoich pogladow zostawi status quo nie ruszajac rozdmuchanej biurokracji i systemu subsydiowania zakladow pracy (prawa pracownicze, doplaty, blablabla... ). Czy wzorem powiedzmy Margaret Thatcher zamknie wszystkie nierentowne zaklady pracy, zetnie biurokracje o przynajmniej 60% (co bedzie sie wiazalo ze zmianami w prawie i wyrzuceniu na smietnik wiekszosci bzdurnych ustaw spreparowanych przez wladze od czasu sejmu kontraktowego ) i pojdzie bolesnie po swiadczeniach socjalnych.