Arked napisał(a):

|
Rozwiązanie kontraktu z winy pracodawcy (wszystko wskazuje tak jest w przypadku Genkova i Chaveza) wiąże się z obowiązkiem wypłaty zaległego wynagrodzenia pracownikowi do dnia rozwiązania kontraktu plus odszkodowanie. I to tego odszkodowania może co najwyżej zrezygnować. Pomijam już fakt, że praktyki ze zrzekaniem się wynagrodzenia przez pracownika są na bakier z kodeksem pracy. Nasz klub w tym momencie szantażuje Genkova i prawdopodobnie również Chaveza co jest moralnie naganne i może wyjść nam bokiem bo poza szarganą reputacją jedziemy również na granicy prawa.
|
Nie wiem jak w przypadku Chaveza, ale w przypadku Genkova gówno prawda.
To jest rozwiązanie kontraktu z winy zawodnika / ew. za porozumieniem stron i sam Genkov się wkopał.
Jak? Ano tak, że podpisał dokument do wniosku licencyjnego, że zgadza się na zapłatę zaległych pieniędzy w terminie późniejszym - a potem nagle wypowiedział Wiśle kontrakt, bo nie płaci.
Skoro się zgodził na termin późniejszy pisemnie, to nie miał prawa wypowiadać umowy z winy klubu.
Najpewniej skończy się na porozumieniu stron. Bo i Genkov chce grać a i Wisła chce się pozbyć problemu.
Jedyny myk jaki mógłby powstać - to wtedy jakby Genkov wypowiedział umowę jednostronnie już
po upływie tego późniejszego terminu zawartego we wniosku. Jak jest naprawdę to raczej się nie dowiemy, bo nie mamy wglądu w tego typu dokumenty.