|
Wisła płaciła (wg różnych źródeł) w Sosnowcu 70 tys. za stadion.
Sąsiadka 100 tys.
Na Hutniku nieco mniej.
Gdzie Rzym a gdzie Krym jeśli chodzi o stadiony.
Kwota 200 tys. to zapewne wyjściowa cena do negocjacji. Jakiś radny ją wypuścił.
Czy są jakieś przesłanki, aby miasto spuściło z tonu.
Główny sponsor i właściciel wyprowadzają się z Krakowa.
Wisła rozsławia Kraków ? Tyle jesteś wart ile Twój ostatni mecz mówią piłkarze. Teraz raczej kompromitujemy niż rozsławiamy.
Gdzieś sie wyprowadzimy ? Gdzie ? Na Dalin ? I na kimś zrobimy tym wrażenie ? Miasto przełknie kilka milionów na utrzymanie stadionu, nie zrobi to na nim wrażenia.
Jak miasto zechce to spuści, jak nie to nie. Wbrew pozorom to oni mają karty w ręku.
Szklanka zimnej wody i sole trzeżwiące.
|