Barti napisał(a):

|
Po tym oknie transferowym i tym co się dzieje wokół klubu można czuć pewien niepokój. Jedyną osobą która na tą chwilę, w razie W-u, mogłaby awaryjnie wszystko ogarnąć jest prezes Ludwik Miętta-Mikołąjewicz. Kiedy? To jest pytanie do prawdziwego działacza/y będących blisko tego zamieszania. Tyle w tym temacie...
|
Godziny W czyli czego?
Co chcesz uzyskać? Stracimy wiele - sponsora, miejsce w ekstraklasie/I lidze, zafundujemy sobie zjazd do IV ligi i nie stać nas będzie na grę przy Reymonta.
Niedawno były podobne grymasy - za czasów Maaskanta. Pełnia szczęścia miała być gdy a) będą młodzi Polacy w składzie b) nie będzie tylu nieśpiewających pikników/kosmitów na stadionie c) obcokrajowcy nie będą zarabiać krocie i się opierniczać, nie znając naszego języka. Wszystko nawet kosztem jakości sportowej.
I słowo stało się ciałem - są Polacy, nie ma przepłaconych obcokrajowców. Jest bida ale za to prawie całkowicie polska. Nawet jest polski trener - najbardziej utytułowany z utytułowanych. I nadal jest źle, a wręcz gorzej. Więc o co chodzi? O kasę która jak na I ligę jest niezła? O to że się z nas śmieją i sami z siebie też się śmiejemy?
Nie ma kasy na transfery to nie ma - trzeba przecierpieć i znieść z godnością, a nie szukać 'ułana' i zrzucać mu na barki problem organizacyjny i finansowy.
Reasumując - co będziesz miał na boisku lub poza nim czego nie masz teraz?