WISŁAZWE napisał(a):

Powtórzę swoje pytanie..
Dlaczego większość z Was przechodzi obojętnie obok takich newsów: (..)
.
Bo tak ciężko napisać dobre słowo? Tak ciężko jest pochwalić takie akcje? Czy może większość z Was nie wiedziała o takich akcjach - bo Onet i Interia nie poinformowały o takich ''akcjach'' bo przecież to mało ważne.
|
Odpowiem - to nie jest argument. Rozumiem Twój żal i pewne rozgoryczenie - goście zrobili promocję za 20 zł i zaistnieli w mediach na kilka dni. Zrobili coś czego klub nie jest w stanie zrobić - przebili się. Może gdyby napisali 'Wisła Kraków rozdaje słodycze' akcja miałaby lepszy wydzwięk. Gdyby nawet napisali coś na 'L' lub w ten deseń, ale nie zrobili - jedynie obsikali i 'zdobyli' teren. Więc ta akcja była całkowicie bez sensu. Podstawowy wniosek - była
bez sensu.
Dlatego tez nie rozumiem dlaczego niektórzy z Was bronią czegoś co sensu nie ma?
To tak jakbyście bronili zasad 'meczu podzielonego na trzy połowy' albo 'szwajcarskiego morza'.
Oczywiście nie każdy musi być nauczony szacunku do rezerwatów natomiast brak znajomości zasad nie jest usprawiedliwieniem - są tablice przy wejściu, czytać większość umie.
wolfy napisał(a):

Cóż za niepowetowana strata dla przyrody - wyceniona na 2,5 kafla
|
To dużo czy mało dzieląc na kilku chłopa? Albo inaczej - na ile powinni wycenić? Na dwie puszki rozpuszczalnika? Może gratis i usunąć w ramach sprzątania?
W tle 'wyceny szkody' jest pytanie co zrobić z ludźmi którzy na własną rękę modyfikują wygląd cudzych lub wspólnych miejsc. Mnie się taki spontan nie podoba, choć wiem że inni myślą inaczej, a nawet skrajnie rożnie - np. mam wrażenie że za 2.5 tysiąca spokojnie byś pozwolił na oficjalne graffiti w tamtym miejscu.
Dariook napisał(a):

|
A co wy na to? Toż to się w pale nie mieści!
|
Myślę że to samo. Słoma i brudne buty. Nie widzę różnicy. Brak kultury nie jest dla mnie przykładem dobrego tonu i oraz nie jest definicją 'normy'.