silver03 napisał(a):

|
Nie odpowiedziałeś na pytanie. Nie porównuje cie z Wisłą, stawiam jedynie w identycznej sytuacji, żebyś dostrzegł brak logiki w proponowanych przez ciebie działaniach. Ułatwię zadanie: napisze na szlaku "Real Madryt wita! Jebać FC Barcelone!!!" czy Real ma sfinansować usunięcie napisu?
|
Nie, nie ma. Jedynie może.
Trudno żeby klub się interesował każdym takim przypadkiem (gdyby taki napis jak na drodze do Morskiego Oka powstał jeden i gdzieś tam na jakimś szlaku w górach to nikt by wielkiego problemu nie robił). Ale jeśli napis jest w jakimś wyjątkowo niestosownym miejscu, robi się afera publiczna to dla zachowania własnego dobrego imienia klub mógłby to zrobić. I myślę, że Real by to zrobił. Nawet myślę, że Wisła kilka lat temu też by to zrobiła. Tak się to robi - klub odcina się od sprawców wydając jakieś oświadczenie. A jeśli do tego jeszcze naprawi czy pomoże w naprawieniu szkody to tylko może na tym zyskać w oczach postronnych osób. Poważny klub nie może sobie pozwolić na tolerowanie wandalizmu. W tej sytuacji (choć absolutnie bez winy klubu) został on jednak w sprawę zamieszany. Jak pisałem, nikt nie kojarzy tego zdarzenia z jakimiś tam facetami z Krzeszowic a jest to w odbiorze społecznym kojarzone z Wisłą. Moim zdaniem Wisła powinna coś zrobić tym bardziej, że jest to naprawdę okazja do poprawy nadszarpniętego ostatnio wizerunku.