W sumie racja z tym Chavezem czy wcześniej Juniorem Diazem. Wyjazdy na reprezentacje zwłaszcza tak męczące jak na Karaiby czy Ameryki środkowej to spory minus. Może ktoś się zlituje i kupi Chaveza od nas?
A jeśli Sunday ma taką smykałkę do wyławiania lepszych piłkarzy tak jak w przypadku Sarkiego to kto wie? Pytanie tylko czemu tak późno dotarł ten Nigeryjczyk do Krakowa?