Karamazow napisał(a):

Oczywiście, że Lisicka nie jest stuprocentową Niemką (jeśli przyjmiemy taką skalę). Dziewczyna ma polskich rodziców, z którymi rozmawia po polsku. Polski był pierwszym językiem, którym rozmawiano w domu. Ja bym stwierdził, że to jest reprezentantka Niemiec polskiego pochodzenia, ale bardziej mi pasuje określenie, że to Polka reprezentująca Niemcy.
Takich zawodniczek w tourze jest sporo więcej. Identyczna sytuacja jest z Kerber, tyle że ta jest zdecydowanie bardziej przywiązana do Polski ze względu na dziadków, którzy mieszkają pod Poznaniem. Dla swojej wnuczki dziadek zbudował halę tenisową, na której ona trenuje często przyjeżdżając z odwiedzinami.