-ja123- napisał(a):

To, że chodził do punktu bukmacherskiego świadczy ojego głupocie, ale już mniej o ewentualnych przekrętach. Gdyby rzeczywiście robił wielkie wałki, to teściowa, a nie on osobiście, pojawiałaby się u bukow.
PS. Jaką mamy pewność, że którykolwiek sędzia na świecie nie gra u buka?
|
Ta , ciekawe ? A może świadczy o jego przeświadczeniu o zupełnej bezkarności i pazerności. Teściowa, teść pewnie też obstawiali a on też żeby było więcej
