Bóg Trybun (objawion) napisał(a):

|
istnieje prawdopodobieństwo, że Król Jutiuba towarzysz kap-kap usłyszał o tym, ze nasz premier harata w gałę i do wzięcia jest za darmo. Wklepał "donald amazing goal" i poszło.
|
To akurat bardziej w stylu Jacka. Południowa i Środkowa Ameryka to jego działka. Zdzisek bardziej poszukuje u znajomych menago z Bałkanów - prawdziwych "strusiów pędziwiatrów".
Jeśli ktoś mi każe śpiewać na trybunach "i na dobre i na złe" przy jednoczesnym braku refleksji co do składu władz klubu, to dyplomatycznie rzecz ujmując nie jest to inteligentne. Kibice powinni się sprzeciwić działaniom obecnych władz i dać w sposób jednoznaczny do zrozumienia, że Kapki w Wiśle nigdy w życiu już nie chcą widzieć na oczy. Ten człowiek psuje ten klub swoim dyletanctwem.
Brak jasnej wizji przyszłości, i piszę tutaj o wizji sportowej, która w biznesie piłkarskim powinna być równoważona z wizją finansową klubu spowoduje, że razem z Bednarzem i Kapką będziemy staczali się na samo dno.
Z trzydziestotysięcznym stadionem niemożliwością jest by przez tak długi czas na Wiśle nadal było tak mało kibiców. Ktoś teraz upadł na głowę z cenami karnetów, które powinny być minimum o 30 proc. niższe niż są obecnie. Dla klubu ważniejszym powinna być obecność minimum dwudziestu tysięcy ludzi na każdym meczu. I do tego powinni dążyć - to powinna być wizja na najbliższy sezon, a nie zaciskanie pasa, albo lepiej pętli wokół szyi i mówienie, że nic nie da się zrobić. Wisła w dłuższej perspektywie wyszłaby z tego doła, w którym się znajduje, wyszłaby już w zeszłym roku, gdyby nie Bednarz i Kapka, gdyby ten bijący po oczach nieprofesjonalizm pokazywany na każdym kroku czy to przez Bednarza czy Kapkę, a zwłaszcza w tematyce transferowej.
Ostoja Stepanovic to nie będzie nowy Sobolewski - nie łudźmy się. Podobnie jak miliony testowanych ogórków. Jeżeli dalej tak będzie, jak jest obecnie, Wisła będzie spadać coraz niżej. I niech nikt nie opowiada bzdur, że nie ma pieniędzy, kasa to kibice i bez ich sprowadzenia na stadion, nawet największe oszczędności nie pomogą.
Pieniądze w kasie klubu są, to Bednarz oszukuje ludzi, że piłki się nie kredytuje. Owszem, kredytuje się, niestety w obecnej sytuacji Wisła powinna była to zrobić, bo klub popadnie w olbrzymi marazm bez perspektyw. I niestety bez jasnej i klarownej wizji rozwoju.