domin_czyzyny napisał(a):

te akcje dzieją się przeważnie kiedy meczy nie ma, są "prowadzone" z dala od stadionu, na osiedlach, przed klatką.
W dniu meczu policji jest tak dużo, że bez obawy rodzice mogą puścić dzieciaka na mecz. Zapewniam Cię.
|
Ty to wiesz i ja to wiem, ale wytłumacz to komuś kto nigdy nie był na stadionie. Niestety akcje na mieście skuteczniej odstraszają od stadionu niż żałosne wyczyny na boisku. Już przerabiałem takie rozmowy. "A bo tam się leją". Da się wytłumaczyć w miarę rozumnemu osobnikowi tylko ilu takich "tłumaczących" przypada na tych którym trzeba tłumaczyć? 1 na 100?