Drozd napisał(a):

|
Policz sobie ile od 90' roku przy korycie była PO czyli "nocna zmiana" a ile PiS i zrozum jakie głupoty gadasz.
|
jako zadeklarowanemu miłośnikowi PISu i w szczególności jego Prezesa - stanowczo ODRADZAM czytania i zapoznawania się z wypowiedziami obecnego Prezesa w latach 89-91.
Pisze to z troski. Bo gdy zaczniesz sie doszukiwać, to dojdziesz do ciekawych smaczków, które sprawiają, iż jego słowa spokojnie można byłoby podpisać nazwą Nadredaktora .
Problem polega jednak na tym, że familia Nadredaktora i Kuronia nie przyjęła Prezesa i nie chciała z nim rozmawiać, ponieważ uważali go za szczyla. Z tego też powodu Prezes uczepił się Wałęsy - ponieważ on też został odrzucony przez to środowisko. Przez krótki okres czasu grali w jednej drużynie.
I tak to właśnie potoczyły się losy naszych bohaterów, gdzie koleje zaprowadziły naszego Prezesa w stronę bogoojczyźnianą wraz z Ojcem Dyrektorem, którego nieźle ongiś szkalował.
"Zachowanie się publiczności krakowskiej, a raczej zwolenników Cracovii na ostatnich jej meczach, stało się naprawdę skandalicznem. Tylko ten sędzia jest dobry, sprawiedliwy i obiektywny, który jej dogadza, każdy inny jest "kaloszem", "papuciem", "zbrodniarzem". Doprowadziło to do najzwyklejszego terroru. " Tygodnik Sportowy rok 1924, nr 43