piotek napisał(a):

|
PS. No i nie oszukujmy się, dużą antyreklamą jest, kiedy pseudokibice tną się maczetami na mieście. W momencie, gdy coś takiego dociera do uszu ojca lub matki, to sądzicie, że któreś z nich przyprowadzi dzieciaka na mecz?
|
te akcje dzieją się przeważnie kiedy meczy nie ma, są "prowadzone" z dala od stadionu, na osiedlach, przed klatką.
W dniu meczu policji jest tak dużo, że bez obawy rodzice mogą puścić dzieciaka na mecz. Zapewniam Cię.