Mateusz Święcicki Orange Sport: Poznałem Smudę przy okazji robienia dokumentu o kadrze. Dziś mówię to z całą stanowczością: jest to osoba, z którą nie chce mi się gadać. Nie chce mi się rozmawiać z człowiekiem, który ciągle zakłamuje rzeczywistość, opowiada niestworzone historie, nie ma świadomości, że staje się postacią karykaturalną.
Kiedy ja słyszę "Franza", który mówi, że będzie wyrzucał z klubu za to, że ktoś napije się piwa, to doprowadza mnie to do szewskiej pasji! Przecież to jest chore! Na Facebooku powstała kapitalna grupa: śluby trzeźwości dla FS. Zapisujce się! Krew mnie zalewa, kiedy Smuda robi z siebie wielkiego abstynenta i wmawia ludziom, że alkohol to największe zło na świecie. To może niech powie, dlaczego przed meczem kadry z Australią w krakowskim Novotelu kazał sobie nalewać Whisky do filiżanki , żeby nikt nie zauważył, że pije coś innego niż kawę".
Więcej tutaj
http://wislalive.pl/polecamy/m__swie...ociag___-1751/