Wyświetl pojedynczy post
BBudowniczy
Senior Member
 
 
Od: 07.2010
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#25
Stary 30.06.2013, 13:32
york09 napisał(a):Wyświetl post
BBudowniczy Czy ty także wierzysz we wszystko co powie Macierewicz albo masz własne zdanie?
Chodzi mi oto, czy twoimi komórkami mózgowymi zawładnął całkowicie Antonio albo jeszcze jest iskierka nadziei?
Wierzyć to można w Boga. W odróżnieniu od Ciebie posiadam własne komórki mózgowe i staram się ocenić na podstawie dostępnych materiałów co jest bardziej prawdopodobne,a co mniej. Twoim komórkami zawładnął chyba obłęd antypisu, a swoją wiedzę czerpiesz ze stronek dla mediotów. Wnioskuję to z tego, że nie jesteś w stanie nawet logicznie uzasadnić swoich urojeń, posiłkując się linkami do stronek w których leming ma wszystko wyłożone kawa na ławę. Czytając Twoje wypowiedzi tu i na pebie, można wywnioskować, że masz jakieś idée fixe na punkcie PiSu i Macierewicza (po chłopsku : tzw "pierd..lca").

york09 napisał(a):Wyświetl post
To po co mieli by robić z tego tajemnicę że ktoś zmarł w szpitalu?
A skąd wogóle wiadomo, że ktoś nie umarł już w karetce? Albo tylko na wrakowisku dawał oznaki życia?

york09 napisał(a):Wyświetl post
Ma Antoś jakieś zapiski z izby przyjęć ze smoleńskiego szpitala że takie głupoty opowiada.Mówił o dowodach, widziałeś jakieś jego dowody w tej kwestii?. Ma jakiegokolwiek świadka.
"Antoś" nic nie mówi o szpitalu. Natomiast są świadkowie, że takie coś miało miejsce:

Cytat:
Jeden z funkcjonariuszy Federalnej Służby Bezpieczeństwa, wychodząc z terenu katastrofy, powiedział mi, że trzy osoby dawały 'żyzniennyje riefleksy'" - zeznał Tomasz Turowski, szef Wydziału Politycznego ambasady RP w Moskwie.
Cytat:
"Mniej więcej w tym samym czasie zadzwonił do nas mjr [oficer BOR, który był na miejscu katastrofy], który dojechał na miejsce wypadku. Potwierdził, że samolot się rozbił i że sytuacja jest krytyczna. Chwilę później zadzwonił ponownie z informacją, że z miejsca katastrofy odjeżdżają trzy karetki na sygnale, ale nie wiedział, czy kogoś zabrały, to znaczy, czy zabrały ewentualnych rannych”

Cytat:
To tak jak z tymi dolarami większość ma ślady narkotyków ale z tego narkotyku nie zrobisz.
WTF?

Podsumowując: prosiłem Cię wielokrotnie i bezskutecznie o konkretne źródła swoich informacji, jak również o uzasadnienie rzucanych stwierdzeń.

Nie podałeś bezpośrednich linków:

- do twierdzeń "Antoniego" o dobijaniu rannych
- do twierdzeń "Antoniego"o sztucznej mgle
- do twierdzeń "Antoniego",który już ponoć w lipcu 2010 r. był pewien zamachu
- do twierdzeń "Antoniego" o helu
- do twierdzeń "Antoniego", że brzozy nie było

Wydurniłeś się:

- porównując uszkodzenie poszycia samolotu przez gęś do zniszczenia konstrukcji skrzydła przez brzozę
- porównując uderzenie 1,5 tonowego samochodu w drzewo przy ziemi do uderzenia w drzewo 80-tonowego samolotu na wysokości ponad 6,5 m.
- pisząc o w/w,a nie mając zielonego pojęcia o czymś takim jak miejsce przyłożenia siły, moment siły, wytrzymałość na ścinanie i zginanie, oddziaływania dynamiczne.Nie przeszkodziło Ci to także bełkotać o twardości brzozy i gęsi.
- nie wiedząc, że rosyjscy kontrolerzy podawali polskim pilotom fałszywe dane (co potwierdza nawet raport Millera)
- twierdząc że "skrzydło to blacha aluminiowa kilka żeberek z duraluminium"
- sugrując, że TU154 musiał być nafaszerowany trotylem, tak jak większość banknotów jest nafaszerowana narkotykami.

Z powyższego wynika, że jesteś tylko zwykłym trolem, wrzucającym swoje kłamliwe "pierdy" gdzie się tylko da, licząc że nikomu nie zechce się tego wszystkiego sprawdzać i weryfikować. Padające z Twoich ust słowa "widzę że są tu ludzie podatni na pranie mózgu " są tylko dowodem na tezę, że najciemniej bywa pod latarnią.
"Panie profesorze Niesiołowski gratuluję i proszę złożyć gratulacje Panu Tuskowi i całemu rządowi, ze przez 6 lat tak nas prowadzili, w spokoju, że ja mogę tak spokojnie iść do domu, spokojnie wypić herbatę proszę pana, mogę spokojnie zjeść kolację, że nie boję się żadnych wrogów, nie boję się nikogo, naprawdę, i że mam spokojną emeryturę"
Odpowiedz cytując