Dariook napisał(a):

|
W Polsce są tysiące klubów, jednak zadowolonych kibiców posiadają 2, góra 3 zespoły. Jak by tak każdy chciał pikietować swoje niezadowolenie tym bardziej nieuzasadnione to cały kraj zalała by fala kibicowskich wieców i demonstracji.
|
Ile z tych tysięcy klubów było w ciągu ostatniej dekady ustawicznie na szczycie i spadło z tego szczytu z hukiem poprzez serię idiotycznych posunięć i powielanych raz to raz błędów? Bo mnie coś świta, że ta charakterystyka pasuje tylko do jednego klubu.
Inne jest niezadowolenie, kiedy sytuacja przez lata jest kiepska i marazm sam w sobie jest nie do przezwyciężenia (sytuacja wielu klubów w Polsce, których realnym celem jest utrzymanie się w jakiejś niższej lidze i nikt nie myśli nawet o niczym więcej), a inne będzie niezadowolenie płynące z faktu, że się miało dosłownie wszystko, przysłowiowy złoty róg, i że się ten złoty róg najzwyczajniej w świecie wyrzuciło w błoto. Za upadkiem naszej hegemonii nie stoi silna Legia, czy poziom sportowy, który się w polskiej lidze podniósł. Klub sam się pogrążył, pogrążał się przez lata trwoniąc kapitał i przewagę jaką posiadał na rodzimym podwórku. I dlatego jest to takie frustrujące.
[/offtopic]