Mario Nh napisał(a):

Atmosfera wokol klubu robi sie fatalna. Nikt tu o zdrowych zmyslach nie bedzie chcial przyjsc, ba niektorzy rekami i nogami beda chcieli stad uciec.
I jakbym nie mial Wisly w sercu to zrobilbym na ich miejscu to samo.
|
Dotknąłeś sedna jednego z największych problemów jaki pojawił się w ostatnio w naszym klubie, czyli fatalnej atmosfery wokół naszego klubu oraz całej masy czarnego PR, czy jak kto woli kubła pomyj wylanego na klub (abstrahując od słuszności).
Zaczynając od naszych obecnych zawodników. Hipotetyczna sytuacja takiego piłkarza wygląda następująco: gra od kilku miesięcy za darmo, słyszy w prasie komentarze, że Wisła to pośmiewisko i organizacyjne dno, że licencję dostała na lewo, że robi jakieś dziwne testy itd. itp. I co myśli taki przeciętny piłkarz - ano, że trzeba zawijać żagle. Pomijając tak jak piszesz zawodników mających nasz klub naprawdę w swoim sercu, ale takich można policzyć na palcach u jednej ręki.
Druga kwestia to potencjalny sponsor - osobnik taki bombardowany jest informacjami, że w Wiśle testowany gość co nie umie biegać, że w klubie chaos, że równia pochyła itp.
Niestety budowa wizerunku klubu przypomina trochę domek z kart - buduje się długo, a jeden nierozważny ruch i wszystko runie.
Każdego z nas boli sytuacja w naszym klubie. Niektórzy, w tym ja dali tego upust w ostrej krytyce na tym forum - ja to rozumiem. Co możemy zrobić, żeby było lepiej ? Wspierać nasz klub, tak jak umiemy czyli iść na stadion i dać z siebie wszystko. Pokazaliśmy już nieraz, że możemy - vide kiedyś mecz z Groclinem. Bo wtedy może piłkarz pomyśli, że warto jednak grać dla ludzi, którzy w trudnych chwilach są ze swoim klubem, że i jego wesprą na boisku, gdy będzie tego potrzebował. Może sponsor pomyśli, że jednak warto swoją nazwą firmować klub, w którym kibice mimo przeciwności tworzą atmosferę piłkarskiego święta. Wszystko to może, ale spróbować raczej nie zaszkodzi.