|
Akurat na fety chodziłem rzadko, ostatnia to powrót do ligi po meczu z Jeziorakiem.
Zawsze wybierałem inne formy świętowania, jesli dla Was wyznacznikiem kibicowania jest obecność na fetach to gratuluję.
Dla mnie takim wyznacznikiem były zdecydowanie wyjazdy do Rydułtów, Konina itd.
Nie będę uczestniczył w festynach poparcia dla osób hańbiących Wisłe na polu transferowym, wracając do tematu
|