|
A czy ja napisałem, że nie ważne czy się mówi? Pisałem o zasadzie 'nie ważne jak się mówi'. W przeciwnym razie równie dobrze można raz w miesiącu wyprowadzać na murawę psy i zrobić konkurs, który zrobi większe gówno albo Franiu mógłby przychodzić na konferencje w samych gaciach - oj, wtedy by się na pewno mówiło, medialność największa w Polsce!
Poza tym nie ma sensu porównywanie klubu, który istnieje od 1906 do faceta trenującego sport indywidualny.
Prawda jest bolesna. Czerwiec 2013 sprawił, że Wisła stała się najbardziej skompromitowanym i ośmieszonym klubem w Polsce! A przekaz medialny jest jasny - Wisła to amatorka i klub niepoważny, którym nie warto zawracać sobie głowy. To jest wynik tego jak się mówi a nie czy się mówi!
....a w krótkim czasie nawarstwiło się to wszystko niemiłosiernie.
- zatrudnienie Frania, z którego śmieje się cała Polska
- pogrywanie w kulki z tak zasłużonym piłkarzem jak Sobol i na końcu wyjebanie go (przypomnijcie sobie foty z konferencji)
- podpisanie syna kumpla Frania, który nie łapał się nawet do 4 bundesligi,
- wiślacka zdolna młodzież dostająca w....... od polskiego 4ligowca, który dzień wcześniej grał mecz
- masowe testowanie szrotu na czele z Rumunem-widmo z idiotycznym tłumaczeniem się
- sprawa Pareiki rozdmuchana przez media czy prawdziwa czy nie nie ma większego znaczenia - info, że Wisła nie płaci idzie w Polskę
- cała Polska się śmieje z Wisły ale osoby odpowiedzialne za to wszystko siedzą dalej na dupach zgarniają niemałą kasę za swoją niekompetencję i kompromitowanie klubu i śmieją się wszystkim w twarz
Ja p.i.e.r.d.o.l.ę. ręce opadają. A czerwiec jeszcze się nie skończył...
Powód: dopisanie sprawy z Pareiką
Ostatnio edytowane przez Spokolokoełrokoko : 28.06.2013 o godz. 10:52.
|