FraMat napisał(a):

A czy ja mam tu coś do powiedzenia?
Mnie po prostu śmieszą teksty nawolujace do dania szansy Smudzie.
On się już dawno skonczył jako trener. Jest niereformowalny. Jego drużyny grają jedną taktyką zwaną 3P: pressing, pościg, przypadek.
Owszem... są pewne szanse, że 3P do pewnego stopnia sprawdzi się nawet w Wisle, jak Smuda dostanie nowych graczy, którzy będą chcieli za niego gryźć trawę. Może nawet Wisła będzie lepiej wyglądała niż przez odstatnie dwa sezony (choć bardziej będzie przypominała stylem Koronę, albo sąsiadkę)
Natomiast z nowoczesnego ustawienia, z nowoczesnej taktyki... nici.
Kto nie idzie do przodu cofa sie.
A Smuda nie jest w stanie pójść do przodu
|
Jesteś nieobiektywny, bo zakochany w Petrescu...
Fakty są jednak takie, że czasu nie da się cofnąć, Petrescu już dawno nie ma, z pewnością Petrescu na Wiśle dużo bardziej skorzystał niż Wisła na nim. Pewnie sporo się nauczył o postępowaniu z piłkarzami, bo w Wisle nie potrafil sobie ulozyc z nimi relacji. Bo bzdura jest, ze pilkarze nie pojda za trenerem, ktory kaze im ciezko trenowac czy nie bedzie kolega. Smuda tez sie uczy, moze nie lapie wszystkiego w mig, ale sie uczy... Smuda nie ma nawet polowy medialnego taktu Petrescu, jednak ma rowniez swoja barwe medialna. Wypowiedzi w kontekscie zartu sa traktowane przez wielu powaznie, zastanawiam sie kto jest glupi, ze nie chwyta oni czy wypowiadajacy sie Smuda.