Biorąc pod uwagę, że jak na razie na wśród przymierzanych do drużyny nie ma ani jednego Polaka, do tego pozbyliśmy się Sobolewskiego, a za niego przyszedł niemiecki czwartoligowiec...
Trudno zbudować krajowy skład (mniejsza o jakość) na Rumunach, Nigeryjczykach czy Algierczykach, ale podobno Smuda czyni cuda. Tylko nie wiem, czy tym razem rząd stanie na wysokości zadania naturalizując kolesi, którzy słowa w naszym języku nie potrafią wymówić, bo w końcu to nie Euro...
Co do jakości zaś - może przemilczmy sprawę.
A tak na serio - dla mnie osobiście mogą być nawet Marsjanie, byle tylko umieli grać w piłkę. Trudno się jednak nie uśmiechnąć porównując zapowiedzi Bednarza (choćby ze słynnego "grilla z Łysym", na którym obecność miała być obowiązkowa) z rzeczywistymi działaniami. Ja rozumiem, że jakiś koleś z Algierii "będzie wiedział, co to znaczy grać dla Wisły" (cytat z pamięci)?