Wyświetl pojedynczy post
milosz
Senior Member
 
 
Od: 07.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2246
Stary 23.06.2013, 13:50
Historia jest dość prosta, a wygląda mniej więcej tak: „paskudny” Rumun wykształcony piłkarsko w Anglii pokazał w Wiśle Kraków, że ciężką pracą można wpierw zbudować w piłce nożnej dobra grę obronną, a na resztę, .. a na resztę .. już mu nie pozwolono, „paskudni” Holendrzy zaś pokazali że wystarczy jedno okienko transferowe i piłkarze po kilkaset tysięcy euro, aby zdobyć w cuglach MP i kolejne drugie okienko, aby za równie skromne środki po kolejnym okienku transferowym być o włos od ligi LM, by koniec końców udanie w końcu zagrać w LE, zarobić tym samym kilka milionów dla klubu i na więcej też już im też nie pozwolono.. Zaraz, zaraz .. kto im nie pozwolił, ano nasz w gorącej wodzie kąpany właściciel... Tak to wygląda, że do póki był monopol na rynku transferowym w Polsce ze strony naszego bossa były sukcesy, jak jeszcze postawił na profesjonalistów typu Valckx, to też były, a teraz .. brak nie tylko funduszy, bo B.C. już nie chce włożyć w ten interes ponownie kasy (a i być może nie może bo teraz właśnie na głowie ma inne problemy biznesowe), ale co gorsza nie ma nawet pomysłu jak dalej ową przygodę z piłką kontynuować..

Boss jest człowiekiem któremu Wisła bardzo wiele zawdzięcza, ale .. ma też swoje mentalne ograniczenia...obwinia innych, nigdy siebie, stąd własnych błędów nie poprawia, a wręcz je powiela, jest mściwy, jest pamiętliwy (sam w wywiadzie wspomniał że po meczu z Panathinaikosem postanowił pozbyć się 2 piłkarzy których obwiniał za porażkę, bo rzekomo im nie zależało na wyniku , niebywałe ale to prawda, ja rozumiem zastępowanie piłkarzy słabszych lepszymi, ale po jednym meczu skazywać na banicje piłkarzy wartościowych .., podobnie jak nie wypłacanie wynagrodzeń na czas, też tłumaczył to tym iż piłkarze się nie przykładają, hmm ..czy ktoś sobie podobne rzeczy wyobraża w zachodniej piłce, np. w Niemczech, kontrakt jest kontrakt i szlus.), jest też skrajnie niecierpliwy (tego akurat dodatkowo argumentować nie trzeba), nie wierzy w szkolenie, nie wierzy w pozytywny efekt sportowy na bazie dobrej infrastruktury, ma być szybko i doraźnie i stąd współpracownicy to tylko, stosując metaforę Lecha Wałęsy, mają być zderzaki, aktualnym jest Bednarz, kolejnym Smuda, ale co dalej !? Oto jest pytanie..

Monopolistą na rynku transferowym już nie będziemy, bo nic na to nie wskazuje, tak więc jedyny sposób na powrót na drogę rozwoju, to zatrudnienie ponowne ludzi pokroju Petrescu czy Valckx, pytanie czy w najbliższym czasie będzie bossa na takich ludzi finansowo stać, ale jest tu pytanie dużo ważniejsze czy Cupiał potrafi przyznać się do własnych błędów, albowiem w kontekście Petrescu ..obwinia piłkarzy, zamiast wskazać iż sam nie stanął po stronie trenera, kosztem owych piłkarzy, podobnie w kwestii Holendrów, zamiast tworzyć bajki o katastrofie finansowej za którą odpowiedzialni są rzekomo S.V i R.M., sam powinien określać na jaki budżet Wisłę stać, a na jaki nie, bowiem sam ponosi tu główną odpowiedzialność, to coś jak z budową stadionu przez miasto i bierności w tym względzie samego bossa, którego ta inwestycja przecież w dużym stopniu dotyczyła.. Pan Cupiał lubi być właścicielem takiego klubu jak Wisła i lubi splendor z tym związany, ale jak już tu kiedyś pisałem to droga zabawka, dużo droższa niż utrzymanie nawet bardzo luksusowego samochodu. Jeśli więc ma być sukces potrzebna jest praca obliczona na kilka lat, na minimum 4 czy 5 okienek transferowych, teraz słyszymy o 3, to już jakiś postęp tylko dlaczego z takimi ludźmi jak Bednarz, Smuda i Kapka .. bo tym panom akurat na wiele bym nie pozwalał .. Temat to aktualni pracownicy Wisły Kraków, powiem wprost , czekam na innych pracowników.. Pana Cupiała za wszystko co dobre zrobił dla klubu, mimo rzeczy niedobrych szanuję (bo dał nam tyle radości jak mało kto związany z Wisłą w całej jej historii, szkoda że nie wykorzystano ich na zbudowanie trwalszych podstaw do kolejnych, ale o tym juz nie raz była tu mowa)i, ale niech skoro sam nie ma aktualnie głowy do piłki, zacznie dobierać lepszych współpracowników, takich jak były piłkarz Chelsea, czy były dyr. sp. PSV, bowiem ludzie z tej właśnie półki dają jakieś nadziej na sukces .. Cóż, pozostaje czekać , na ciąg dalszy..
Ostatnio edytowane przez milosz : 23.06.2013 o godz. 14:14.
Odpowiedz cytując