Watts napisał(a):

|
A Cupiała owszem osobiście nie znam, ale z wiarygodnych źródeł słyszałem różne anegdoty. Reakcje jakie opisałem w poprzednich postach to ponoć normalka gdy BC na wakacjach kazał sobie otwierać laptopa i czytać, jaki wynik. Dodając do tego fasadę i styl zarządzania klubem daje to obraz choleryka, a nie chłodnego analityka i biznesmena na jakiego usiłujesz kreować BC.
|
Z wiarygodnych źródeł powiadasz... To ja Ci odpowiem, że pracowałem kiedyś u faceta, który Cupiała zna. Spotykają się, ich córki chodziły do jednej klasy liceum. Też co nieco słyszałem o Cupiale i nijak ma się to do obrazu choleryka, jaki tu próbujesz przedstawiać... Widzisz więc, że ocenianie kogoś na podstawie "słyszałem z wiarygodnego źródła" jest niepoważne. Bo ani Ty ani ja nie wiemy tak naprawdę nic.
Lukasz napisał(a):

|
Odpowiem tak samo :'To nie jest argument. Jeśli masz lepsze źródła to je przedstaw, jeśli możesz je podeprzeć własną osobą to podeprzyj, tak aby nie wyszło że przygania kocioł garnkowi.'
|
Nie mam poważnych źródeł, więc nie tworzę głupich teorii i staram się na temat o którym pojęcia nie mam nie wypowiadać. Twoim źródłem jest jednozdaniowa wypowiedź na kibicowskim forum bliżej nieokreślonej osoby. Masz talent do wyciągania wniosków na podstawie żadnych informacji
