FraMat napisał(a):

Napisałem o Brożku w Huelva, żeby uświadomić niektórym, że nawet jakieś no name'y z II ligi hiszpańskiej, czy z jakiejkolwiek innej II ligi europejskiej (Belgia, Holandia, Anglia, Niemcy, Włochy a może z innej jeszcze) mogłyby brylowac w TME.
W świetle naszych kiepskich możliwości finansowych to chyba jakieś sensowne wyjście?
Oczywiście, pod warunkiem, że będzie się takim chciało: raz przyjść tanio, dwa grać w Polsce.
|
Kluczowe jet tu mogliby (nie znaczy że muszą) - piłkarze tacy jak Sarki czy swego czasu Uche czy Cleber mieli coś do udowodnienia. Przyjazd do Polski to nie było zesłanie a szansa. Inaczej było z tymi co to liznęli wielkiego futbolu jak Jaliens. Odrabianie pańszczyzny. I taki Pacheco co sam grał w wielkim Liverpoolu śmierdzi mi kimś takim. Wisła to będzie dla niego pańszczyzna. Tak przypuszczam. Więc tak jak napisałeś można poszperać w Belgii, Anglii, Niemczech, itd. Nie w Holandii... wystarczy nam Lameyów i Jaliensów (tak żartem). Ważna jest motywacja takich piłkarzy, wręcz ważniejsze jest to od ich umiejętności. Lepiej faktycznie no name niż przykładowego Jaliensa z świetnym CV któremu się już biegać nie che.