Wyświetl pojedynczy post
kot
Senior Member
 
 
Od: 04.2003
Skąd: Witcherland

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2223
Stary 22.06.2013, 20:30
Jacek Bednarz chciał być ŁASKAWY dla Sobola i jakimś cudem Smudy chyba, zorganizować mu ostatni mecz w Barwach Wisły Kraków w pierwszym meczu ligowym. A tu niespodzianka, bo Sobol już nie będzie ani bezrobotny ani bezdomny i zagra ale w koszulce Górnika Zabrze i nici z godnego zachowania się klubu.

Wstyd panowie rządzący Wisłą. Wielki wstyd. Należyte pożegnanie Sobola nie wiązało się z pieniędzmi i wydatkami dla Wisły, lecz z klasą i chęcią pożegnania kogoś tak nietuzinkowego dla Wisły. Z szacunkiem dla niego, polegającym na planowym do niego podejściu. Nikt nie zarzuca klubowi, że nie chciał przedłużać umowy z Sobolewskim, bo to decyzja trenera, dyrektora i prezesa klubu, ale można to było przeprowadzić w sposób godny miana klubu Wielkiego, za jaki się Wisłę uważało. Wielu przyzwyczaiło się, że Kosowskiego czy innych można traktować bez szacunku za każdym razem, bo byli inni niż Sobolewski niby, a tu nagle jak pi..nie i wszyscy morda w kubeł. Też uważam, że Wisła ważniejsza od każdej osoby w niej zatrudnianej, ale wielkość klubu buduje się także gestami a nie tylko pieniędzmi. Bez tych gestów, klub maleje w oczach i opinia o tym rozchodzi się lotem błyskawicy. Jeśli legendy klubu, godne łez i potu z siebie wydawanych, traktuje się gorzej od innych, taki klub daleko nie zajedzie.

Do usłyszenia, aż do czasu gdy klub stanie się normalnym, nie ważne w jakiej klasie rozgrywek. I nie do końca jest to wina Cupiała, bo jak powiedziałem, godne pożegnanie Sobolewskiego, to sprawa organizacji zarządu Wisły a nie pieniędzy czy zgody Cupiała lub zdania trenera. Z tym zarządem ja się nie identyfikuje i w ramach protestu, rezygnuje z jakiejkolwiek polemiki publicznej na jego temat, aż do czasu wymiany tego zarządu. Przechodzę na odbiór i kibicowanie bez komentarzy.

EDIT - element

Ależ ja to wszystko wiem, i podziwiam Was za czuwanie nad normalnością tego klubu, ale są granice łatania tej normalności przez kibiców, zwłaszcza gdy rzecz nie jest zależna od pieniędzy. Ciągłe tłumaczenie niekompetencji klubu, no bo zarząd reprezentuje klub, wiecznymi sprawami "ważniejszymi", nadmiarem zajęć prezesa lub innymi uzasadnieniami, typu wola właściciela czy prostactwo pracowników lub coroczne "szopki krakowskie", tylko przedłuża tą niekompetencje i sprowadza klub coraz niżej. Ja protestuje przeciwko coraz większemu szmaceniu tego klubu w ramach uzasadnionych lub nie - oszczędności, pod szyldem "ukrzyżowanego" za Wisłę Bednarza, nota bene, inteligentnego i świadomego każdego swojego kroku - mecenasa. Można chwilowo upadać czy ratować się lub nawet powstawać, ale z godnością, bo ta nie zależy od pieniędzy, ale czyni nas silniejszymi i lepszymi od innych. Jest domeną Wielkich. Wisła Bednarza zagubiła tę domenę i zmierza donikąd....... przy coraz bardziej pustym, nowym stadionie.

Ps. element - co mają Holendrzy do sprawy Sobolewskiego za Wisły Bednarza (jest prezesem klubu) lub inaczej, co ma piernik do wiatraka, gdyż nawet nie o pieniądze tutaj chodzi

A co do przytoczonych przez Ciebie Holendrów, to z 2 skrajnych wersji o Holendrach i Wiśle po nich, ja wierzę bardziej małomównemu Basałajowi, który chyba podobnie jak Valckx, zrezygnował ze swojej pensji na rzecz Wisły,a Ty plotkującemu Bednarzowi, który z obawy o pomówienia, chyba najwyżej do końca kontraktu będzie wytykał mitycznych Holendrów ( ciekawe czemu nie Basałaja ?) tak naprawdę o autonomiczną decyzję Cupiała o restrukturyzacji Wisły oraz o swoje amatorstwo i trwał przy tym swoim kontrakcie, aż do ostatniej złotówki. I zostańmy przy swoich zdaniach. Oby w 3 roku urzędowania Bednarza, jeśli już tak musi być, poszło mu cokolwiek do przodu, a nie jak dotąd wyłącznie do tyłu, bo przepaść była już bardzo blisko. Bez odbioru, gdyż postanowiłem przeczekać bez internetowego kopania się po głowach, kolejną operę mydlaną ( lub operę za 3 grosze, jak klub to ogłasza światu). Już jeden mecenas Praski zaprowadził Cupiała z Mandziarą do UEFA, przez co bliski był aktualnie zbankrutować Wisłę za zamrożenie mu kasy przez UEFA, zarobionej przez złych Holendrów o zgrozo, a on dalej brnie z kolejnym mecenasem Bednarzem - wprost do kolejnych arbitraży UEFA i innych obstrukcji Wisły z przeróżnych stron. To tak jak z bazą szkoleniową, którą uważa za bezsensowną, ale chciałby grać tanimi wychowankami, najlepiej bez menagerów. Widać rewolucyjny charakter Cupiała nie ulegnie zmianie i o stabilizacji w klubie, możemy raczej zapomnieć, zwłaszcza gdy obstawia się amatorami w walce z profesjonalnym światem. Wiadomo, że Cupiała stać finansowo na wszystko, co potwierdza choćby baza w Myślenicach, gdyż tylko tak zaradni mają kasę, ale w piłce na najwyższym poziomie profesjonalnym, trzeba mieć stabilny plan rozwoju, a nie wyłącznie restrukturyzacyjne zarządzanie klubem, po każdym nieudanym starcie w LM. Nikt tak jak Cupiał nie powinien wiedzieć, że świat nie jest sprawiedliwy a zwłaszcza piłka. Choćby płacz Sobola o tym świadczy i kiedyś w Atenach i teraz w okrąglaku.
Ostatnio edytowane przez kot : 23.06.2013 o godz. 12:31.
Nie ma rzeczy niemożliwych.
Odpowiedz cytując