Dawno już nie pisałem, ograniczając się do czytania, ale w przypadku Radka...
Sobol, wielkie DZIĘKI, jak z Krakowa do Białegostoku!
Za charakter wojownika na meczu, za wszystkie strzelone bramki i za postawę, którą - mam nadzieję - będziemy wspominać przez lata.
A bramka w Atenach byłaby chyba najprzyjemniejszą w życiu "Sobola" (i dla nas raczej też) gdyby pewien j***zł*** o nazwisku Riley nie wyeliminował naszych z gry.
Powodzenia Radku - czy to będzie gra w Górniku, czy jakiekolwiek stanowisku w Jadze/Wiśle/ wherever

Bohaterowie odchodzą - kto z młodego pokolenia godnie ich zastąpi i da nam tyle samo radości...?