|
Tj. jakaś b.ryzykowna łapanka.
Brać Pa. Brożka i/albo Demjana i wtedy można testować i kupować albo nie jakichś Murzynów itp.
A tu komuś marzy się Wisła oparta na 4 Nigeryjczykach i Haitańczyku.
Rozwiązanie pewnie tanie, ale cholernie ryzykowne i na pewno na krótką metę (już widzę jak zżywają się z Krakowem i zostają tu na lata).
|