|
Dajcie spokój z Korwinem. Każdy nastolatek o poglądach prawicowych przechodził nim fascynacje (ja też). Dłuższą krótszą, ale zawsze się wypalała. Czemu? Bo teoria teorią, a praktyka praktyką. Czlowiek wchodzi w poważniejszy etap życia i widzi, że to nie ma sensu. Jako dzieciak singiel gdy jeszcze nie ma pełnej odpowiedzialności za siebie lub za siebie plus kogoś to można fantazjować że te poglądy mają sens. Korwin ze swoim programem byłby dobry tylko wtedy gdyby wszystkie państwa na świecie wyzerować i zaczynać wszystko z jednego pułapu, a tak to tylko mżonki dla młodzieży.
|