Byłem w ciężkim szoku, bo w gw pojawił się problem emigracji...
Wywiad, i nawet pare "trudnych pytań". Oto ciekawsze odpowiedzi:
Cytat:
Jednak często wnioski z tej ostrożnej obserwacji nie są optymistyczne. Zamieszki w Szwecji, a wcześniej w Anglii czy Francji, pokazują, że problem istnieje. Jest też problem np. z radykalnymi muzułmanami, z imigrantami, którzy nie chcą się integrować.
- I o tym wszystkim trzeba rozmawiać. Nie możemy udawać, że te problemy nie istnieją. Te wszystkie obawy trzeba werbalizować. Nawet te, które niekoniecznie są racjonalne. Czasem samo to, że coś powiemy, wyrazimy na głos i usłyszymy, już trochę rozbraja problem. Nie jest niczym nienormalnym mieć obawy. To nie jest powód do wstydu.
I co można odpowiedzieć Polakom, którzy boją się, że dojdzie u nas do powtórki tego, co wydarzyło się ostatnio w Sztokholmie?
- Jeśli nie chcemy, żeby do tego doszło, musimy działać już teraz. Przede wszystkim trzeba zrozumieć, jakie jest podłoże takich wydarzeń. Wybuchy frustracji i agresji często są efektami nierówności. Trzeba zacząć od sprawiedliwego traktowania. Przy czym to nie znaczy, że imigranci mają mieć przywileje czy prawa, których nie mają inni. Ważne, żeby zasady obowiązujące u nas w kraju były jasne, zrozumiałe i identyczne dla wszystkich. Nie może być tak, że po bójce w szkole zostanie ukarany cudzoziemiec, a Polak nie. I w drugą stronę też jest to niedopuszczalne. Tej równości i sprawiedliwości nie wystarczy zapisać w dokumentach, ludzie muszą jej doświadczyć wielokrotnie na własnej skórze. W Niemczech w statystykach uwzględnia się narodowość. Są Niemcy i są Niemcy innego pochodzenia. Nawet jeśli mają obywatelstwo niemieckie, to są tak opisywani. Takich informacji wymaga się też często np. we wnioskach wizowych. Negatywna reakcja na takie różnicowanie jest racjonalna i zrozumiała.
|
Proszę, wychodzi na to, że w krajach europy zachodniej imigranci dalej są nie równo traktowani. Dalej trzeba ich jeszcze bardziej pieścić i kolejne prawa im przyznawać.
Bowiem zamieszki w Szwecji - kraju o najlepszy socjalu, niesamowicie tolerancyjnym - są spowodowane nie równym traktowaniem imigrantów. Źli Szwedzi, oj źli.
Cytat:
Może się też okazać, że imigranci nauczą się języka, ale wciąż bariery kulturowe będą zbyt duże. Zresztą często można spotkać się z opiniami, że przyjeżdżający wcale nie chcą tych barier pokonywać i są niechętni integracji.
- Rozbawiły mnie komentarze w szwedzkiej prasie na temat incydentów w Sztokholmie. Czytałam, że Szwedzi są sfrustrowani, bo cudzoziemcy nie chcą być chociaż trochę bardziej szwedzcy. My też nieraz oczekujemy, że imigranci nagle staną się Polakami w takim sensie, jak my to rozumiemy. Często mamy poczucie, że szlachetnie oferujemy ochronę cudzoziemcom, którzy tu przyjeżdżają, i oni powinni na kolanach spędzić resztę życia, dziękując nam i będąc pokornymi, wdzięcznymi obywatelami. I ci ludzie są wdzięczni. Ale oprócz tego potrzebują gdzieś mieszkać, coś jeść, wychowywać dzieci. Zaspokajamy jakąś potrzebę tych ludzi, ale często zatrzymujemy się na samym fizycznym bezpieczeństwie. A musimy pamiętać, że to za mało. Poza tym oni mają prawo mieć jakieś swoje przekonania, swoje potrzeby, swoje wizje świata. Dokładnie tak samo jak my.
|
Czyli muszę uszanować imigranta, którego przekonania i wizja świata nakazuje mu niszczyć cywilizację w której ja żyje...
Reszty nie czytam, nie ma sensu linka wklejać.
Natomiast fakt, że ludzie mimo ewidentych faktów - że to nie przejdzie. Że te dwie kultury nie mogą żyć razem. Dalej szukaj argumentów za wielokulturowością. Cały czas zastnawiając się co w NAS jest takiego złego, że tym biednym IMIGRANTOM jest tak źle, że muszą podpalać auta... Chory świat.