|
Uważam, że nie powtórzy się ani mistrzowski Smuda ani Maaskant nawet. Na to potrzebny jest spokojny i twórczo zaplanowany - odpowiednio długi czas. To są zbyt duże jednorazowe roszady w składzie. Choćby spłacono nagle zaległości piłkarskie i sprowadzono w miarę klasowych piłkarzy, to i tak liczyć się raczej trzeba z walką o utrzymanie, bo odbudowanie Wielkiej Wisły, to nie tylko kwestia pieniędzy i kadry, ale i atmosfery wokół klubu. Szkody poczynione przez restrukturyzację Bednarza ( a nie Basałaja) są przeogromne, a jego osoba oraz inne osobliwości personalne w klubie, gwarantują raczej ciąg dalszy załamania a nie odbudowy wielkości klubu .
Nie dajmy się ponownie zwariować, perspektywą pucharów za rok, bo nic a nic na to nie wskazuje i mrzonki pucharowe klubu ( vide warunek pozostawienia Kulawika ) - odstawmy od razu ad akta, żeby nie wpuszczać ponownie Wisły w otchłań rozczarowania i załamania. Prosiłem w ubiegłym sezonie o rozsądek i realność w ocenach możliwosci Wisły i proszę obecnie. Nie słuchajmy niczym nie uzasadnionej życzeniowości klubu i trzymajmy się twardo gruntu w walce o przetrwanie tego upiornego nieporozumienia klubowego. Bednarz wchodzi w 3 rok zarządzania klubem, w większości już bez obciążeń po holenderskich, a nawet Sobola, ale za to ze swoim "najtańszym i najlepszym" obecnie w klubie Gargułą i nadal winą za poprzednią, obecną i przyszłą niemoc klubu, oskarża Basałaja, co już nawet nie jest niesmacznym żartem, lecz bezczelną arogancją i bezkarnością za własną nieudolność.
Może dopiero za rok uda się skromnie planować powrót do gry o pudło, jeśli obecną utopię uda się zastąpić normalnością. Nie wierzę w normalność za Bednarza i Smudy, gdyż oglądając w OS asystenta Smudy, widziałem w nim lustrzane odbicie beznamiętności Bednarza. Niestety bez odrobiny entuzjazmu i pasji nie buduje się nigdy nic wielkiego, a sam odpowiedzialny za ewentualne fiasko Smuda, nie jest już na tyle jary, aby zmierzyć się z beznamiętnością czy arogancją własną i tym bardziej innych swoich wspólpracowników.
Ostatnio edytowane przez kot : 19.06.2013 o godz. 23:02.
Nie ma rzeczy niemożliwych.
|