wolfy napisał(a):

|
Napisałem już - masa klubów płaci niewielką część wynagrodzenia po to tylko, żeby zawodnik nie mógł rozwiązać umowy. U nas już drugi raz podobny numer...
|
Mniej więcej tak, ale nie do końca.
Co do umowy cywilno-prawnej - jest jasność. Wina po stronie klubu.
Przepisy PZPN, o których mówisz:
Cytat:
|
Jeśli przyjrzeć się podstawie prawnej rozwiązywania kontraktów z winy klubu, czyli art. 14 ust. 6 uchwały Zarządu PZPN z dnia 19 maja 2002 r. nr II/12 stwierdza on, że zawodnik zobowiązany jest do oczekiwania, aż zaległość klubu sięgnie trzymiesięcznego wynagrodzenia, potem konieczne jest wystosowanie wezwania do zapłaty, a dopiero po 30 dniach od jego wysłania można składać wniosek do organu PZPN o rozwiązanie kontraktu.
|
wiążą dosyć mocno ręce zawodnikowi i preferują kluby.
Natomiast przepisy FIFA:
Cytat:
Z kolei art. 14 Regulaminu FIFA w sprawie statusu i transferów zawodników stwierdza, że kontrakt może być rozwiązany przez każdą ze stron, jeśli istnieje uzasadniona przyczyna. Regulamin ten nakazuje jednocześnie krajowym federacjom przyjęcie przepisów, które, z uwzględnieniem prawa krajowego, zachowują zasadę swobodnego rozwiązania kontraktu przez stronę z ważnej przyczyny. Zgodnie z orzecznictwem FIFA DRC taką uzasadnioną przyczyną z pewnością jest zaległość w wypłacaniu wynagrodzenia.
(.....)
W większości krajów europejskich nie ma ograniczenia w postaci trzymiesięcznej zaległości. Jedynie orzecznictwo FIFA DRC sugeruje, aby decyzja o rozwiązaniu kontraktu była poprzedzona 2-3 miesięczną zaległością. (.....)
|
sprzyjają 'pracownikowi'.
Genkov może mieć gdzieś przepis PZPN - wystarczy że, rozwiązując umowę, oprze się o przepisy polskiego prawa pracy oraz postara o arbitraż FIFA, która w takich sprawach staje za zawodnikiem - tak ma przepisy skonstruowane.
Inna sprawa to kwestia ewentualnego odszkodowania - kc/kp.
Całość tu:
http://www.pzp.info.pl/aktualnosci/8...kich_pilkarzy/