kpn napisał(a):

|
Z trenerem Smudą i całym sztabem zawodnicy spotkali się po raz pierwszy w szatni, w towarzystwie prezesa Bednarza. Później zajęcia na boisku bocznym prowadzili już tylko Broniszewski, Kmiecik i Muchiński.
|
Nie wiem czy w tym sztabie nie przydałby się jeszcze jakiś "football guy" typu Cleber, który zdaniem Ćwiąkały chciałby znaleźć się w Wiśle bardziej w takiej roli niż być skautem. Mógłby może pomóc trochę ogarnąć obronę bo pamiętam, że drużyny Smudy grały fajnie do przodu ale wesoło w obronie. Patrząc na np skrót Regensburga z Herthą też było wesoło.
Mógłby poprowadzić jakieś indywidualne treningi z młodymi piłkarzami, pomóc zaaklimatyzować się południowcom jeśli byłby taki zaciąg. Ćwiąkała wspomina że Cleber to zarobiony gość. Przypuszczam, że robiłby to nie dla kwestii finansowych tylko chciałby być bliżej piłki, zresztą widać ze to kochał bo przecież nawet mimo zaleceń lekarzy cały czas gdzieś tam świtało mu w głowie aby grać dalej. Nie wykluczone, że przy transferach mógłby też pomagać.