Od takich "wałków" się zaczyna. Dobrze widać od jakiegoś czasu u Wasyla (nie tylko mówię o walkach Szpilki), że zaczyna się reżyserka pełną gębą. Chyba pozazdrościł kolegom zza Odry i "werdykty" jak to ktoś pięknie napisał takich walk jak Włodarczyk-Palacios, czy teraz Szpilka-Minto sprawiają, że człowiek łapie się za głowę.
Na szczęście Szpilka pokazuje, że sportowo jazda na bandzie może skończyć się szybciej niż wszystkim się wydaje i z taką optymistyczną myślą kończę temat "wałków".
PS. Sędzia nie zwariował, a doskonale wiedział co i jak punktować. Myślisz, że sędzia z walki Adamek-Cunn II też specjalnie dokonał "pomyłki"?
