Wyświetl pojedynczy post
Bronex
Senior Member
 
Od: 04.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#63284
Stary 14.06.2013, 13:53
Ogryzek napisał(a):Wyświetl post
To ty kolego rozmywasz - nie chodzi o jednorazowe wydarzenia - bo tak rozumując to jakby do Kielc przyjechała Barcelona też pewnie byś szpilki nie wsadził.

Różnica finansowa między Krakowem a Warszawą jest jak między Krakowem a Rzeszowem. Warszawa przy ogólnej nie za dużej zamożności Polaków w Poslce daje największe szanse na znalezienie wielu pikników chętnych płacić po 50 zł za mecz i więcej regularnie + iluś tam wykupi sky boxy, iluś więcej kupi gadżety klubowe itd.

Owszem w Krakowie też jest trochę takich ludzi, ale jednak sporo sporo mniej. I to jest fakt. Oczywiście możemy sobie i Aimara sprowadzić jak chciała Legia, i pewnie też przyciągnie trochę kibiców na stadion. Ale niestety będzie to mniej kibiców niż ten Aimar przyciągnąłby w Warszawie. No chyba że bilety będą po 10 zł jak w kauflandzie

Podsumowując
Warszawa (niestety) ma sporo większy potencjał na biznes piłkarski oparty na gwiazdach i kontraktach gwiazdorskich niż Kraków. My musimy znaleźć inny model na biznes piłkarski żeby nie odstawać sportowo. Bo licytując się na same pieniądze przegramy na starcie.
Przeceniasz możliwości Warszawy. W Krakowie też byłby potencjał na dużą piłkę tylko niestety zarządzający Wisłą są do bani. Przecież tutaj kibic to jest przysłowiowe zło konieczne. A powinno się od niego zaczynać wszystko przecież. Z drugiej strony trzeba pamiętać o tym ,że stan finansowo-organizacyjny piłki nożnej to jest tylko pochodna ogólne stanu finansowo-organizacyjnego społeczeństwa. Problem polega na tym ,że brakuje rdzennie polskich firm ,które chciałyby rozsądnie w piłkę zainwestować. Nie ma bogatych sponsorów, inwestorów, rynek reklamy się przecież zwija. Nie ma klasy średniej czyli klasy ,która dysponuje miesięcznie określoną pulą pieniędzy na rodzinę ,które można zaksięgować jako rozrywka ,zabawa, rekreacja. Jeżeli na rynku taka kasa jest to wtedy rozpoczyna się bój pomiędzy podmiotami ,żeby ją pozyskać. Jeden menadżer za pomocą kampanii promocyjnej /reklamowej krzyczy "Przyjdź na mecze ....a zostaw kasę u nas!" .Drugi z kolei "....... mecz ,chodź do kina co tydzień". Trzeci wrzeszczy " Po co ci mecze i kino? Jak możesz co tydzień przeżreć tę kasę w naszych restauracjach" Itd, itp.... Proste. A że ....a w Polsce 8 mln ludzi ,żyje na granicy ubóstwa i ma tylko tyle pieniędzy aby przeżyć to jest wina tylko i wyłącznie nasza bo tolerujemy od '89 roku to złodziejstwo i bandytyzm w wykonaniu postkomunistycznych elit ,które nie są z narodu i dla narodu ,tylko przeciw narodowi. Proste. A potem się dziwicie ,że nasi wychodzą na boisko i robią blamaż z Mołdową. Pedagogika wstydu, niska samoocena, bezustanne gnojenie za jakikolwiek przejaw dumy (bo faszyzm ....a) z samego siebie i współplemieńców.
Ale ....a popłynąłem ale nic!
Odpowiedz cytując