|
Chwilowo to słupki rosną głównie ze względu na to, że Polacy zaczęli odczuwać skutki spowolnienia gospodarczego. Wynagrodzenia praktycznie stanęły w miejscu, konsumpcja najsłabsza od ładnych paru lat, a perspektywy na kolejne kwartały mało ciekawe. Polacy również nie rzucili się na kredyty hipoteczne w PLN jak twierdzili niektórzy eksperci-szarlatani, ani nie widzą perspektyw jeśli chodzi o inwestowanie (niskie oprocentowanie lokat, spora niepewność na GPW, fundusze inwestycyjne od jakiegoś czasu są passe, a do inwestowania w nieruchomości zrazili się nawet naprawdę majętni ludzie).
Niepewność większa niż w latach 2008-2009, co dołuje sondaże PO.
|