Blaszczu16 napisał(a):

|
Też to zwróciło moją uwagę, że forowani są aktualni i byli piłkarze Legii. Rybus, Komorowski i Wawrzyniak to są główni winowajcy remisu w Kiszyniowie.
|
Komorowski jest bardzo ceniony za swoją grę w silnej lidze rosyjskiej, oprócz jednego słabszego meczu (nie do końca pamiętam z kim grali, chyba z Zenitem) zazwyczaj wyróżniał się pozytywnie w meczach z ligową czołówką. Dlatego jestem w stanie zrozumieć, że dostał swoją szansę, teraz wiadomo jednak, że jej nie wykorzystał. Rybus miewał świetne przebłyski w Rosji, ale ten sezon miał stracony ze względu na kontuzje, nie jest teraz w odpowiedniej dyspozycji, choćby w takiej ze swojej pierwszej wiosny w tamtej lidze. Trzeba monitorować jego postawę w Premier Lidze, potencjał ma, jeśli zacznie regularnie strzelać i asystować, jak najbardziej widzę go na lewej stronie w podstawowym składzie, ale w tym momencie jego forma jest bardzo przeciętna.
Co do Wawrzyniaka, to można mieć pretensje, że nikogo na tej lewej stronie nie szukamy. Od lat nikt poza Wawrzyniakiem i Boenischem nie dostał poważnej szansy zagrania na tej pozycji. Kosecki ma potencjał, szczególnie w grze z kontry, jak ma trochę miejsca, ale to nie jest jeszcze poziom grania w reprezentacji. Pogra za granicą w dobrej lidze, będzie się tam dobrze prezentował, to wtedy będzie inna rozmowa.
Jeszcze co do Salamona - jeśli on tak wygląda po kilkumiesięcznej przerwie od regularnego grania, to chciałbym go zobaczyć w formie, grającego regularnie na poziomie Serie A. Jak najbardziej rozumiem forowanie go na pozycji środkowego obrońcy, szczególnie przy takich problemach kadrowych w defensywie.
wolfy napisał(a):

Dokładnie. Postawmy się w sytuacji Bońka, on wyraźnie w swoich wypowiedziach sugeruje coś na wzór "jeśli bym wiedział, że nowy trener nam pomoże jeszcze w tych eliminacjach, to bym wypłacił Waldkowi milionowe odszkodowanie i go zmienił na innego". Sytuacja jest jednak taka, że nawet najlepszy trener raczej nie ma szans
w tym momencie powalczyć jeszcze o awans do Brazylii, stąd Boniek całkiem rozsądnie uznał, że nie ma sensu wypłacać Fornalikowi odszkodowania i jednocześnie już teraz opłacać jakiegoś klasowego szkoleniowca. Również uważam, że owy milion złotych odszkodowania można dużo rozsądniej w tym momencie spożytkować. Pamiętajmy, że standardy w naszej federacji piłkarskiej się zmieniły i pieniądze nie są już tam łatwo marnotrawione, każdy grosz jest dwa razy oglądany.
Boniek po prostu uznał, że Fornalik to kolejny "trup z szafy" pozostawiony przez poprzedników, którego trzeba przeboleć, którego kontrakt trzeba respektować i któremu w odpowiednim momencie trzeba podziękować. A jeśli wywalczy awans jakimś cudem? No to oznacza, że jakimś cudem okazał się właściwym człowiekiem na właściwym miejscu. Jednak nieprzypadkowo Boniek powiedział, że ich prawdziwym celem jest awans na EURO 2016 i ewentualnie ME U-21 2015, a na MŚ 2014 fajnie by było wejść, jeśli się to okaże możliwe.
I jeszcze jedno, jeśli Fornalik zostanie do końca eliminacji to nigdy nie będzie mógł stwierdzić, że wszystko szło ku dobremu, ale ten zły Boniek przerwał ów progres, jaki czyniła ta kadra.
P.s. Jak trener zza granicy, to przede wszystkim taki, który ma głód sukcesu, zwyciężania, coś do udowodnienia i przy okazji jakieś tam nazwisko. Ale to pierwsze jest najważniejsze, żeby to nie była sportowa emerytura.