Konrad. napisał(a):

|
Nie mamy piłkarzy tak słabych jak nasze wyniki. Trzech z nich grało w finale LM!
|
A rok wcześniej zdobyło mistrzostwo Bundesligi, będąc podstawowymi piłkarzami swojej drużyny. Lewandowskiemu w tym roku zabrakło bramki do tytułu króla strzelców tej ligi. Jeżeli to nie jest wysoki poziom, to ja już nie wiem...
Myślę, że przepaść najlepiej ilustruje prosty przykład: trzech reprezentantów zdobywa mistrzostwo i wicemistrzostwo Bundesligi, gra w finale Ligi Mistrzów, a ich były selekcjoner spuszcza z drugiej Bundesligi Regensburg z jakąś żałosną zdobyczą punktową. Dodajmy, że dla obecnego szczytowym osiągnięciem w karierze było trzecie miejsce w lidze i oklep w pucharach od Maltańczyków (jeśli dobrze pamiętam, jak nie, to mnie poprawcie).
Dlatego Piechniczek... Znaczy -
wwf- powinien dać już sobie spokój. Najpierw zacznijmy na poważnie szkolić rodzimych trenerów tak jak to się robi na zachodzie, a potem ich porównujmy z zagranicznymi kolegami. Jak obejrzałem mecz z Mołdawią u siebie powiedziałem coś w stylu: "Mołdawia była lepsza o nas o klasę taktycznie, mieli po prostu gorszych piłkarzy. Fornalik to trenerskie zero.".
Nie mam nic do Smudy i Fornalika, ale trzeba bardzo mocno rozróżnić: piłkarskie umiejętności zawodników i ustawienie zespołu. W tym drugim biły nas na głowę wszystkie drużyny EURO 2012, włącznie z Irlandią.