WISŁAZWE napisał(a):

|
Mam rozumieć, że jesteś przeciwny budowie ośrodka szkoleniowego w Myślenicach?
|
Na początku zadałbym kluczowe pytanie - co to właściwie jest "ośrodek szkoleniowy", bądź "ośrodek szkolenia", czym jest szkolenie? Mówimy o bazie treningowej pierwszej drużyny, nie o ośrodku szkoleniowym. Mówimy o koszarach. O ile jestem ZA budową bazy treningowej, o tyle sens budowania jej w Myślenicach to dla mnie absurd. Do Myślenic można jeździć na zgrupowania, lecz nie przenieść wszystkie jednostki treningowe, spakować się z R22 i zgasić światło. Koszarowanie drużyn, z dala od ludzi, z dala od szumu kończy się tym, że kopacze wychodzą na stadion, na którym zasiada 15-20 tys. ludzi i przez pierwsze 15 minut zapoznają się ze stadionem, a do 30 min. trzęsą im się nogi, bo wszyscy wokół krzyczą, coś chcą, biją brawo, gwiżdżą. Wcale nie tak dawno, ta sama Wisła Kraków, wynajmowała stadion w Sosnowcu. Trenowali w Krakowie, grali w Sosnowcu. Byli gospodarzem, lecz tylko z nazwy. Atut własnego stadionu nie polega na tym, że na drzwiach i bramach widnieje logo klubu gospodarza. Ten atut to znajomość stadionu, umiejętność wykorzystania wszystkich jego wad i zalet. Ciężko atut ten wykorzystać trenując tam raz w tygodniu, tyle samo, co drużyny przyjezdna - dzień przed meczem! Dla mnie to chora strategia! Piłkarze muszą nauczyć się trenować, przyjmować piłkę pod presją, bo kiedy czynią to "na wsi" na meczu ligowym, kiedy presja tysięcy par oczu się pojawia - oni są sparaliżowani. Jak dziś wyobrażacie sobie młodych chłopców, którzy Wisłę kochają, którzy marzą, by w niej grać? Będą jeździć do Myślenic, by popatrzeć na swoich idoli? Będą jeździć 30 km, by zdobyć autograf, zrobić sobie zdjęcie? To jest strategia klubu? Koszarować się i chować? Czas na spokojny trening się skończył, trzeba w końcu wziąć się do prawdziwej roboty, czas zacząć solidnie zapie*****lać, żeby odbudować Wisłę.
Mówimy o nowej Wiśle - idea przednia, jak jednak ma się to rzeczywistości? A no tak: konferencja prasowa, na której przedstawia się nowego zawodnika - Myślenice, trening - Myślenice, testy i badania - Myślenice, odnowa biologiczna - Myślenice. Gdzie on k***a gra? W Wiśle Kraków, czy Wiśle Myślenice? Jak taki zawodnik ma integrować się z Białą Gwiazdą, skoro on nie będzie miał pojęcia o Krakowie, o mentalności tego miejsca, a na stadionie będzie raz na tydzień. Zawodnicy nigdy nie będą się integrować, skoro kontakt z kibicami będą mieli jedynie na rozgrzewce przedmeczowej. To kolejna fikcja, bujda na resorach. Dziennikarze będą jechać 30 km, by posłuchać, co Smuda ma do powiedzenia..
Nie tak dawno wspominano, że Wisła ma opierać się na Polakach, projekt zagraniczny nie wyszedł - o czym mówi się dziś? Demjan, Coulibaly, zawodnicy z Portugalii. Wszołek?!

Do Wisły?! Piątek? Oprócz tego, że był kapitanem Polonii, to nie jest zawodnik na miarę nowego środka pola w Wiśle. Jankowski? Od kilku lat Wisła kupuje Jankowskiego. Kandydatury polskie są nierealne, bo mało kto wybierze dziś Wisłę, gdy ma oferty z Legii czy Lecha, chyba, że mówimy o Brożkach i innych synach marnotrawnych, lecz wtedy pojawia się pytanie - jaka nowa młoda Wisła?
To taka sama fikcja, jak to, co mówi Smuda - że Wisła na doskonały scouting. Nie wiem, co w klubie się pali, co oni jarają w tych cygarach, ale radziłbym szybko to odstawić, bo szkodzą nie tylko sobie, lecz ponad stuletniej historii klubu. 3 okienka transferowe? Po co?! Na transfery czy kontrakty trzeba mieć pieniądze - Wisła idzie jak po swoje - zatrudnia ludzi, którym kontrakty się kończą. Jeśli do klubu mają trafić tacy zawodnicy, jak Boguski, Garguła, czy Sikorski - lepiej od razu podziękować. Szrot, to właściwe słowo, które obecnie trafia do Wisły. Szrot w zarządzie, szrot na boisku. Po co nam więcej złomu?
To jest patologia! Presja na Majchrowskiego? Jesteście poważni? Majchrowski ma swój gabinet, miejsce pracy - póki co, to Wisła nie ma swojego stadionu. To Wisła jest pod ścianą - wynoszą się ze stadionu, lecz to Wisła musi mieć stadion, na którym rozgrywać będzie swoje mecze. Póki co, to Wisła płaci Majchrowskiemu za wynajem, nie na odwrót, więc to Wisła jest zależna od M - nie M od Wisły. Jedyną presję może jedynie wywrzeć Majchrowski, kiedy wyrzuci Wisłę ze stadionu. Wisła ma jednak opcję awaryjną - wybuduje stadion w Myślenicach - pozazdrościć strategii. Od lat klub zmierza na skróty, czekam tylko, aż droga na skróty się skończy i nagle ktoś oprzytomnieje, że przed nim wielka, czarna przepaść.