Wyświetl pojedynczy post
rw88
Senior Member
 
Od: 01.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8222
Stary 08.06.2013, 08:51
Jak tak patrzę, to sam terminarz i dotychczasowa ilość punktów nas nie przekreśla. Oczywiście trudno sądzić, że nawet grając tak jak wczoraj w pierwszej połowie mamy szanse na rozpoczęcie marszu zwycięstw, szczególnie przy takiej defensywie, ale...ale pamiętajmy, że rywale też strasznie gubili punkty.

Ukraina wtopiła dwa punkty z Mołdawia u siebie, przegrała z Czarnogórcami, tak jak my, z Ukraińcami. Anglia póki co ma trzy zwycięstwa po sześciu meczach - dwa z San Marino i jedno z Mołdawią. Poza tym gra raczej przeciętnie - z nami, Czarnogórcami i Ukraińcami trzy remisy po 1:1. Czarnogórcy, wiadomo, mają jeszcze trzy mecze, w tym nas u siebie i Anglię na wyjeździe. Wtopili dwa punkty z nami u siebie, przegrali z Ukrainą, zremisowali z Anglią. Są praktycznie w identycznej sytuacji jak my. Nawet w gorszej, bo jak ich ogramy, to mamy San Marino i ich wyprzedzamy.

Krótka symulacja:

Ukraina - San Marino 1
Anglia - Mołdawia 1
Polska - Czarnogóra 1

Ukraina - Anglia x
San Marino - Polska 2

1. 8 16 Anglia
2. 8 15 Ukraina
3. 8 15 Polska
4. 8 14 Czarnogóra

Jeśli z Ukrainą wygra Anglia, my wskakujemy na drugie miejsce, z punktem przewagi nad rywalami. Jeśli wygra Ukraina, to:

1. 8 17 Ukraina
2. 8 15 Anglia
3. 8 15 Polska
4. 8 14 Czarnogóra

Załóżmy że Anglia wygrywa na Ukrainie:

1. 8 18 Anglia
2. 8 15 Polska
3. 8 14 Ukraina
4. 8 14 Czarnogóra

Mamy następną kolejkę:

Ukraina - Polska 2
Anglia - Czarnogóra 1

1. 9 21 Anglia
2. 9 18 Polska
3. 9 14 Ukraina
4. 9 14 Czarnogóra

Tak więc podsumowując - jeśli wygramy trzy mecze, z Ukrainą (w), Czarnogórą (d) i San Marino (d), a Anglia wygra na Ukrainie i nie przegra z Czarnogórą u siebie, zapewniamy sobie awans do baraży (albo raczej drugie miejsce) przed meczem z Anglikami. Scenariusz nieco utopijny (ze względu na nasze trzy zwycięstwa, dobre wyniki Anglików natomiast są możliwe), ale nawet taki jest jeszcze w jakimś stopniu realny.

Podkreślam, to piszę to wszystko mając naprawdę złudną nadzieję, że zaczniemy w końcu grać skutecznie w ofensywie i defensywie. Po co to piszę? Bo twierdzę, że nie tylko mamy czysto matematyczne szanse, zwycięstwa z Czarnogórą i San Marino są jak najbardziej w naszym zasięgu. W innych grupach drużyny walczące o 2 miejsce też strasznie gubią punkty. Oczywiście osobną kwestią są nasze szanse na wyjazdach w Anglii i na Ukrainie, ale nie jest tak, że straciliśmy już faktycznie realne szanse. Po prostu nie ma już marginesu błędu.
Ostatnio edytowane przez rw88 : 08.06.2013 o godz. 08:57.
Odpowiedz cytując