sambo napisał(a):

a mnie sie wydaje, że szufladkowanie Cyca jest błędne.
Natomiast co do słoików to Karnowski nie sczaił o co chodzi. Owszem, można to rozpatrywać w formie napuszczania jednych na drugich,tylko że ja z warszawskimi słoikami mam doświadczenie następujące:
wyrwał się jeden z drugim z mieściny do Stolycy i zgrywa miejskiego cwaniaka warszawskiego. Udaje kogoś ęą i ważniaka ima innych za ludzi gorszej kategorii. I gdy pierwszy raz usłyszałem o słoikach, to sobie pomyślałem - trafne określenie. I na ile znam Cyca i jak czytam ten tekst- to właśnie śpiewają oni o takich osobach i nie ma co dorabiać do tego ideologii. Tym bardziej, że chyba ten zespół nie składa się w całosciz wielkomiastowych
|
Odnośnie Cyca to właśnie lansowany jest teraz w Polsacie i zachwalana jest właśnie ta piosenka na festiwal w Sopocie. Ta grupa od dawna jest po określonej stronie tzw. sporu. Obserwuje ich i słucham co mówią od dawna. Szkoda, ze nie poruszają innych społecznych tematów jak Kazik np.
W tekście piosenki nie ma niestety nic o tym co pisałeś (tzn. o istniejącym oczywiście zjawisku cwaniaków z importu). W tekście jest tylko wyśmiewanie się z jadących furmankami ze słoikami ludzi co chcą poprawić swój los bo tam gdzie żyją nie ma uniwersytetu czy pracy a bezrobocie pewnie waha się pomiędzy 20 30 %.
90 % warszawiaków to byłe lub obecne słoiki. Więc stare słoiki teraz mają wyśmiewać świeże słoiki.
Zdaje sobie uwagę, że z tzw. słoików wywodzi się spora grupa lemingów ale to nie powód aby z taką pogardą ich tak traktować i publicznie teraz chłostać bo mochery się przeżyły, więc mamy kolejną grupę społeczną do upokarzania.