Wyświetl pojedynczy post
kuba.j.g.
Senior Member
 
Od: 07.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#22916
Stary 07.06.2013, 07:59
Big Cyc:
Najechali na Warszawę niczym horda Czyngis Chana
Na furmankach, w dobrych autach ciągną od samego rana
Zakręcone w szklanych słojach mają całe swoje życie
Bigos, grzyby, kompot z jabłek
I tak
podbić chcą stolicę, stolicę, stolicę

Słoiki, pobrzękują w stolicy
Słoiki, pobrzękują w stolicy
Słoiki, pobrzękują w stolicy
Oko za oko, wek za wek
/2x

Tak jak szpiedzy w czasie wojny
Pod drogimi ubraniami ukrywają swą tożsamość
Pobrzękując słoikami
Kiedy stoisz w Jankach w korku – czasem trudno w to uwierzyć
Słoikowcy w noc piątkową powracają do macierzy, macierzy, macierzy

Słoiki, pobrzękują w stolicy
Słoiki, pobrzękują w stolicy
Słoiki, pobrzękują w stolicy
Oko za oko, wek za wek


I reakcja pana J. Karnowskiego:
"W tym naśmiewaniu się ze ťsłoikówŤ element pogardy dla relacji rodzinnych wart jest odnotowania. Żyjemy, jak widać, w kulturze, w której podtrzymywanie kontaktu z rodzicami czy dziadkami staje się, przynajmniej potencjalnie, obiektem kpiny czy nawet szyderstwa. Bo przecież, nawet gdyby założyć, że konkretny „słoik” nie potrzebuje pomocy żywnościowej, to domowe przetwory są nie tylko wewnątrzrodzinnym transferem zasobów, ale także wyrazem miłości i troski ze strony starszych pokoleń! Odmawianie w takiej sytuacji jest często niczym więcej niż zadawaniem bólu w imię tandetnej mody." – czytamy w artykule "Imigracja wewnętrzna".

Co za belkot. I to jest dziennikarz, ktory wg jedynych patriotycznych srodowisk jest godny uwagi. W sumie to dobrze ze nie zahaczyl o zdrade narodowa, o pozbawianie tozsamosci, zlodzijii, cyklistow, wyprzedaz majtku itd...
J. Kaczynski: We mnie jest czyste dobro...