|
Ciekawe ile w tym jest prawdy bo już wcześniej pojawiały się informacje o tym, że Jackowi Bednarzowi ze Smudą może być nie po drodze. Zresztą Smuda zaliczył ciekawe wejście " dla mnie liczą się słowa prezesa Cupiała..." tak jakby nie zauważał już Bednarza, a to przecież na co dzień Jacek Bednarz ma być jego prezesem.
Trochę to nie eleganckie jeśli taka decyzja została podjęta za plecami JB, który wykonał kawał dobrej roboty przede wszystkim dla właściciela to on musiał się wydurniać na konferencjach słowami typu " mam pomysł jak podzielić się z Valckxem obowiązkami", to on w jakiś magazynach wygłaszał teorie na temat "sensowność" istnienia akademii. I takich niewygodnych kwestii, z którymi musiał zmierzyć się JB przed kamerami czy dziennikarzami było trochę, jak już pisałem i tak mało razy się gdzieś tam wtopił w mediach o co nie trudno pełniąc taką rolę i w tak trudnym momencie dla klubu.
Osobiście jakoś nie za bardzo lubię jak sternicy klubu się zmieniają co chwile. Uważam że taka osoba powinna być szeryfem w każdym aspekcie i Smuda przede wszystkim musiałby uszanować to, że w klubie jest ktoś jeszcze nad nim i nie jest to tylko prezes Cupiał. Jak ktoś napisał najkorzystniej byłoby aby obaj panowie zaczęli się dogadywać, a sam właściciel jasno nakreślił hierarchie w klubie.
Sam Bednarz zachowuje sporą ostrożność na temat swojej przyszłości w Wiśle bo nawet na konferencji z Kosowskim powiedział coś w stylu: że w przyszłości widzi go w tym klubie w innej roli, jeśli on będzie nadal w Wiśle to taka propozycja padnie.
Ostatnio edytowane przez westersyl : 06.06.2013 o godz. 20:55.
|