Gwiaździsty napisał(a):

|
Sporo osób, które pracowało/uje za granicą stwierdza, że w Polsce wyzysk pracownika jest o wiele większy niż tam gdzie teraz pracują, a stosunki pracy między pracodawcą a pracownikami jak w Ziemii Obiecanej.
|
Ale co to jest wyzysk?
Wyzysk kojarzy mi się z wyrażeniem "godne życie".
Przecież godne życie dla jednych to dom nad głową, pełna lodówka, a w wolny dzień grill. Dla innych takie życie nie jest godne, ponieważ staje się takim, gdy w lecie polecą na Ibizę, a w zimie w Alpy.
Do czego zmierzam...
Słowo wyzysk wymyślili socjaliści dla czysto politycznych celów tj. buntowania społeczeństa, a dokładnie przekierowania źródła problemu (skutków swojej polityki) na pracodawców. Dzisiaj tym zajmują się związki zawodowe (nomem omen zawodowo

)
Mamy rynek pracy. W Polsce bardzo skurczony. Panem sytuacji jest pracodawca, który może przebierać w ofertach pracowników, szczególnie nisko wykwalifikowanych.
Politycy nie obniżają podatków>następuje gospodarcze spowolnienie>wzrasta bezrobocie, które najpierw dotyka tych gorzej wykształconych>ludzie tracą pracę, szukają nowej>następuje duży popyt na pracę przy jej małej podaży>stawki za godzinę spadają lub stoją w miejscu+pracodawca wymaga dyspozycyjności w weekendy>politycy zamiast naprawić stan gospodarki, dzięki zniesieniu obciążeń nakładanych na producentów i konsumentów (podatki)....zamykają sklepy w niedzielę!
Wszystko rozbija się o zarządzanie tak gospodarką, aby była duża podaż pracy.
Ale temu ani 23% Vat nie pomoże. Tak samo jak zwiększenie opłat na ZUS i śmieszna kwota wolna od podatku dochodowego.