Worcester napisał(a):

Słucham?!
Ty chcesz, aby państwo wkraczało pomiędzy dwa podmioty umowy cywilnoprawnej i drogą ustawy ją zmieniało?
Przecież to jest socjalizm pełną gębą.
|
No właśnie zamierza wkroczyć zmieniając ustawą czas pracy tzw. "ulastycznienie" gdzie pracodawca będzie mógł zmusić bezkarnie pracownika do pracy 12 godzin dziennie, nie płacąc mu przy tym nadgodzin.
Rozumiem, że to dla Ciebie będzie OK i dozwolona zmiana umowy cywilnoprawnej ?
Pewnie też jeszcze nie zauważyłeś, że w cywilizowanych krajach to państwo reguluje zasady jak ma wyglądać stosunek pracy aby nie dochodziło do wyzysku jak w XIX w. Gdyby nie to to dymałbyś 8 a 16 godzin dziennie bo taki czas zaproponowałby Ci pracodawca. Ty pewnie byś się zgodził.
Ten socjalizm, o który piszesz jest właśnie np. w Niemczech. Taki socjalistyczny kraj za Odrą. I nawet kanclerz z CDU (socjalistyczna partia ?) nie zamierza znosić zakazu handlu w niedzielę bo wie, że by się jej to nie opłaciło przy wyborach.
I możecie dalej pier...ć o socjaliźmie myląc go z normami przyjętymi w cywilizowanym świecie. Lobby postkomunistycznego biznesu w Polsce zamierza zrobić z pracowników w Polsce niewolników i przy pomocy PO , którą finansuje dokonuje zmian które do tego zmierzają.
Sporo osób, które pracowało/uje za granicą stwierdza, że w Polsce wyzysk pracownika jest o wiele większy niż tam gdzie teraz pracują, a stosunki pracy między pracodawcą a pracownikami jak w Ziemii Obiecanej.
I skoro państwo przy pomocy ustaw od dawna ingeruje w to na jakich zasadach odbywa się praca (np. czas pracy, koszty delegacji, przerwa śniadaniowa, urlop, godziny nadliczbowe, chorobowe itp) to i w przypadku pracy w niedzielę też może.