|
Wracając do tematu zamykania sklepów w niedzielę...
Jeśli znajdą się dwie osoby: pierwsza, która chce sprzedawać w niedzielę, i druga, która chce kupować w niedzielę, to w imię czego państwo jako twór niezainteresowany tą transakcją(nie jest stroną transakcji) ma im przeszkadzać?
To są jakieś lewackie pomysły.
Jeśli ktoś pracuje w niedzielę, to dostanie wolny dzień np. we wtorek. Ja mam co tydzień wolne poniedziałki i wtorki, natomiast weekendy pracujące. Nie rozumiem czym się różni odpoczynek w niedzielę od tego w poniedziałek.
"O, jakże szybko nastrój prysnął wzniosły!
Albowiem w kraju tym zaczarowanym,
gdzie — jak w złej bajce — ludźmi rządzą osły,
jakież tu mogą być właściwie zmiany?
Tu tylko szpiclom coraz większe uszy
rosną, milicji — coraz dłuższe pałki,
i coraz bardziej pustka rośnie w duszy,
i coraz bardziej mózg się staje miałki.
Tu tylko może prosperować gnida,
cwaniak i k...a, łotr i donosiciel ."
Janusz Szpotański
|