|
Masa wolnych z okolic pola karnego w końcówkach (mając w składzie Edsona czy Kiełbowicza) oraz Wdowczyk na ławce są dość symptomatyczne. Nie mówię, że na 100% ale ciężko mi uwierzyć, że gość, który kupował w jednym klubie i go nie złapano, nie kombinował w innym.
Zresztą warto przypomnieć doliczone 6 min w meczu Polonia - Wisła, i gol chyba w 98min.
Dla mnie ta dyskusja z tego tematu jest śmieszna. Legia w tym sezonie zgarnęła wszystko...grała najlepszą piłkę, wygrała zasłużenie ligę. Czy ktoś będzie pamiętał czy w danym sezonie był "słaby" czy nie Mistrz? Mistrzostwo to Mistrzostwo. Można sobie doliczyć kolejne do Historii. A jak dla mnie to właśnie Mistrzostwa są najważnejsze, a nie Puchary. Coroczna gra w Pucharach wg mnie jest środkiem do dominacji w Lidze. Co jak dla mnie jest celem nadrzędnym.
Jakbym miał wybrać pomiędzy corocznym wygrywaniem Ligi, a corocznym graniem w choćby w fazie grupowej p. UEFA, to wybrałbym Mistrzostwa Polski.
Zlekceważą twój głos
Którym wróżysz im los
Od jakiego ich nic nie wyzwoli
Bo zabije ich las
Rąk co klaszczą na czas
W marsza rytm co śmierć niosąc nie boli
Patrz jak piją i żrą
Twoją żywią się krwią
I żonglują słowami twych pieśni
Lecz nic nie śni im się
A najlepiej wiesz że
Nie istnieje wszak to co się nie śni.
Jacek Kaczmarski
|